Co się dzieje, gdy spotyka się grono ludzi, dla których narciarstwo jest fascynującym zjawiskiem? Projektują i budują własne narty. Dokładnie tak było w Bílovicach. W miejscu, w którym z pomysłów rodzą się produkty. Egoé wysyła na stoki pierwsze osobiste narty…

Czysto osobista decyzja

Szukanie sposobów na zaspokojenie własnej potrzeby. Poprzez produkt. Na tej zasadzie Egoé działa już od ponad trzydziestu lat. Kiedy więc w firmie spotkała się grupa ludzi mocno związanych z narciarstwem, pojawił się nowy temat…

Zaczynamy od wymiany zdań o grafice i wizualności – na ówczesnym rynku nie było nic, co zbliżałoby się do ikon lat 80. Vojta Pršala, aktywny zawodnik, wnosi do dyskusji aspekt techniczny – jaka powinna być konstrukcja idealnej narty. I nagle rozmawiamy o produkcji własnej kolekcji. Nie dlatego, że mieliśmy wrażenie, iż rynek na nią czeka. Po prostu jej chcemy. To wyłącznie nasza osobista decyzja…

Przejdź do kolekcji

Pierwsze kontury naszych nart

Kontura. Od niej wszystko się zaczyna. Ma to być narta uniwersalna. Na wierzch David Zezula, art director Egoé, projektuje motyw poziomic — ten sam, którego używaliśmy wtedy przy naszych zabudowach kempingowych. Pierwotna ambicja jest bowiem skromna: dołożyć kolejny produkt do naszej koncepcji outdoorowej. Następne w kolejce jest DIP. I tu wszystko wygląda już inaczej. W projekt włącza się Filip Streit, a my próbujemy wymagającego frezowania. Celem jest maksymalna prostota graficzna, do której droga wiedzie przez wiele dyskusji. Gotowe. W porządnym wejściu na rynek hamuje nas jednak konstrukcja. Narta odpowiada raczej zawodnikom. A tych nie ma zbyt wielu…

Kolekcja KONTURA

Szukamy kierunku. Naszego własnego.

Beat. Po zjeździe bierzemy się za skitury. Wspólnie z projektantką Alicą Fialovą. Na jednej narcie profil podejścia, na drugiej odpowiadające mu tętno. Bardzo przemyślana warstwa wizualna. Do tego stopnia, że rezygnujemy nawet z logo. Zakłócałoby historię. Nartami żyjemy coraz intensywniej. Każda kolekcja powstaje w coraz dłuższej dyskusji. Próbujemy kompleksowej współpracy z zewnątrz. Odkrywamy jednak, że tej usługi nie da się kupić. Że musimy tę historię opowiedzieć i wypracować sami. I zaprosić do tego sprzedaż oraz marketing. Czas na prawdziwy design w jasno wyznaczonych ramach. Nadchodzi czas Parazitów…

Kolekcja Beat

Dalej od marek, bliżej ludzi

Pa®azit. Kolekcja, w którą wkładamy nasze najgłębsze emocje. Hołd dla legendarnych modeli nart, które podziwialiśmy i których wygląd tworzył atmosferę gór na przełomie lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych. Ostatecznie David Zezula rozwiązuje wszystko, umieszczając kilka wzorów na jednej parze nart. Wizualność zrodzona ze zderzenia wielu opinii. Konstrukcja uwzględniająca spostrzeżenia ze sklepu. Teraz to ma sens. Od tego momentu wystarczy już tylko jeden krok…

Kolekcja Pa®azit

Pierwsze własne narty

Pierwsze własne narty

To my. Kolekcja Star

We wszystkich gatunkach – od zjazdu po skitury – pracujemy z tą samą koncepcją plastyczną. Nartę traktujemy przy tym jak obiekt przestrzenny. Informacja o tym, do czego narta jest przeznaczona, ma formę tekstury na ślizgu. Kolorystyka wierzchu płynnie przechodzi na ścianki boczne. A na końcu narty, przy tyle, drobny szczegół: pierwsza i ostatnia litera imienia jednej z legend narciarstwa alpejskiego. Bo prawdziwe emocje nie dotyczą marki. Tylko konkretnych ludzi. Nadchodzi Egoé Star. Pierwsza osobista narta…

Kolekcja Star